Chrystus, jako Mesjasz i Król, bierze w posiadanie święte Miasto królewskie. Pragnie tym samym wskazać na swoje nowe Królestwo. Mimo wiwatujących tłumów wie, co go w tym mieście spotka. Wie, że będzie odrzucony i skazany na śmierć. Jednak inauguruje nowe Królestwo, które nie jest królestwem ludzkim, ale Bożym. Do tego Królestwa należą ci, którzy pójdą za Nim, pełnym miłości i posłuszeństwa aż do śmierci i to śmierci krzyżowej (II czytanie). Triumfalny wjazd do miasta świętego jest zapowiedzią owego „niebieskiego Jeruzalem, do którego wprowadzi nas Chrystus, kiedy „z mocą i w majestacie" przyjdzie w chwale na końcu świata. Symbolizuje to procesja z palmami, w której idziemy za Chrystusem Królem, jak owi święci i błogosławieni w Królestwie niebieskim.