Obecny kościół pw. św. Jana Chrzciciela powstał w drugiej połowie XVIII w. (1760r.) na miejscu spalonej, poprzedniej świątyni (1753r.). Z pewnością między świątynią powstałą prawdopodobnie pod koniec XIII w., a tą z XVIII w. istniały jeszcze inne świątynie. W XV w. wieś Załęże była w posiadaniu Hieronima z Kobylan, kolatora załęskiego kościoła, który nosił wezwanie św. Jana Chrzciciela, o czym wzmiankuje Jan Długosz w Liber Beneficjorum dioecesis Cracoviensis. Akta wizytacyjne biskupów krakowskich z 1595r. oceniają stan świątyni jako dobry, wspominając o istnieniu trzech ołtarzy nie podając dokładnie, komu są poświęcone. Więcej informacji odnośnie wyposażenia kościoła znajdujemy w protokole z wizytacji kanonicznej bpa Bernarda Maciejowskiego z 1602 r. Autor wymienia tam czczone w Załężu dwa obrazy maryjne. Przyjąwszy hipotezę o istnieniu pośredniej świątyni, należałoby datę jej ewentualnego powstania umieścić w XVI w. Pozwala to stwierdzić, że obecny kościół jest trzecim, bądź czwartym miejscem kultu na tym terenie.
Wygląd zewnętrzny i wewnętrzny załęskiej świątyni wraz z wyposażeniem jest nam znany dopiero z końca XVI w. Kroniki informują, że na początku XVIII w. świątynia potrzebowała remontu. Dokonywano go powoli, z braku funduszy reperując tylko to, co najpilniejsze. Wiadomo, że poważnym problemem było osiadanie konstrukcji kościoła po stronie północno zachodniej. Zapadanie się fundamentu prowadziło do pękania ścian kościoła oraz naruszenia konstrukcji dachu. Korzystano z pomocy wielu specjalistów, jednak pozostawali oni bezradni, a doraźne naprawy nie przynosiły spodziewanych efektów. Zaczęto zbierać środki na gruntowna przebudowę kościoła, była to jednak spora inwestycja dla tak małej i ubogiej wspólnoty. Wiemy, że w 1727 r. cieśle zrobili nowe gonty na kościół. Niestety, odnawiana i reperowana świątynia nie przetrwała długo. W 1753 r. wybuchł pożar, który zniszczył budynek. Ogień zaczął rozprzestrzeniać się w nocy, począwszy od prezbiterium, szybko zajmując poszczególne partie budowli.
W tym miejscu warto wspomnieć o opisie cudownego ocalenia z płomieni obrazów Matki Bożej oraz licznych paramentów liturgicznych. Wielość wyniesionych z kościoła przedmiotów, w tym rzeźbione tabernakulum z głównego ołtarza, nastawa w formie tryptyku, lichtarze, krucyfiksy oraz szaty i naczynia liturgiczne, stawia pod znakiem zapytania zaskoczenie śpiących mieszkańców pożarem. W tym kontekście prawdopodobna staje się hipoteza, że kościół ten został podpalony, by sprowokować konieczność budowy nowego, mając już część materiałów potrzebnych do pracy. Przypadki takiego rozwiązania znane są w omawianym czasie. Co więcej, na poddaszu zobaczyć można 6 malowanych desek pozostawionych z poprzedniego kościoła, być może jako świadectwo tej historii
Natychmiast, mimo biedy i piętrzących się trudności, rozpoczęto budowę nowej świątyni. Stanęła ona w okolicy poprzedniej, czyli na wzgórzu, w centrum Załęża w roku 1760. Powstała w efekcie ogromnego wysiłku parafian oraz pomocy finansowej kolatora. Wsparcie to nie było zbyt duże, gdyż kolator mieszkający w Dębowcu, z tamtejszą świątynią był uczuciowo związany. Zgromadzone wcześniej materiały budowlane i drewno, pomogły w tak szybkim czasie wybudować kościół. Po 23 latach, dnia 7 X 1783 r. sufragan przemyski ks. biskup Michał Roman Sierakowski, dokonał uroczystej konsekracji świątyni parafialnej pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela. Pisma archiwalne wskazują, że podczas tego obrzędu sporządzono pismo, potwierdzające akt konsekracji, a po opieczętowaniu, kopię złożono wewnątrz kościoła. Miejsce to nie jest do dziś znane.
Kościół zbudowano na podmurowanym fundamencie z drzewa modrzewiowego, sprowadzonego z Austrii. Był on otoczony drewnianym płotem, a od 1882 r. murem z dwiema kamiennymi bramami i czterema małymi kapliczkami (1870) przeznaczonymi na procesję w uroczystość Bożego Ciała i na zakończenie oktawy tej uroczystości. Kościół otaczały dęby, lipy, kasztany, świerki i klony. Styl zewnętrzny świątyni, służącej zresztą do dziś, jest trudny do jednoznacznego określenia. Zawiera w sobie pewne elementy gotyku, jak i naleciałości sztuki ludowej i zdobnictwa cerkiewnego. Tak prezentująca się bryła kościoła świadczy o długotrwałości tradycji gotyckiego warsztatu ciesielskiego w architekturze kościelnej, szczególnie silnej na obszarze południowej Polski. Długość całego kościoła wynosi 24 metry, szerokość wraz z nawą i bocznymi kaplicami - 12 metrów. Ściany zewnętrzne pionowo oszalowane malowanymi deskami. W początkach omawianego okresu, kościół pokryty był gontami. Od 1785 r. kościół wyściełała posadzka położona w kształcie kamiennych rombów. Każda płytka miała bok szeroki na 0,5 m. Przetrwała ona do dziś w formie szczątkowej w zakrystii oraz w przedsionku kościoła.
Architektonicznie świątynia była wykonana według podstawowego schematu przestrzenno-konstrukcyjnego średniowiecznego kościoła małopolskiego. Jej rzut poziomy składał się z kwadratowej nawy o 8-metrowym boku i z węższego od nawy prezbiterium w kształcie prostokąta, zamkniętego trójbocznie od wschodu. Początkowo, była tylko jedna nawa z przylegającymi do niej od północy i południa małymi kaplicami oddzielonymi od nawy grubymi ścianami, łączącymi się z nią tylko poprzez małe otwory wejściowe. W 1951 r. podczas przebudowy prowadzonej pod kierunkiem inżyniera Jana Widziszewskiego usunięto te ściany, w wyniku czego powstał kościół trójnawowy. W powstałych kaplicach bocznych zaaranżowano znacznie skromniejsze, boczne ołtarze, przyozdobione obrazami i feretronami. Zmieniono tez częściowo wystrój głównego ołtarza. Kaplice były przykryte odcinkami niżej opuszczonego, płaskiego stropu, tzw. zaskrzynieniami, to zaś łączyło się z konstrukcją więźby dachowej.
Świątynia załęska jest zorientowana (prezbiterium skierowane ku wschodowi). Wysoki, dwuspadowy dach, posiadający jedną kalenicę, był wspólny dla nawy i prezbiterium, ale rozpiętość jego krokwi wiązanych odpowiadała szerokości węższego od nawy prezbiterium; stąd boczne części szerszej od prezbiterium nawy były pokryte daszkami przedłużonymi. Również wnętrze kościoła pokrywa płaski strop kasetonowy, ciągnący się na jednym poziomie w nawie i prezbiterium. We wschodniej części dachu usytuowano niedużą wieżyczkę na sygnaturkę. Na niej oraz na zwieńczeniu wieży znajdują się żelazne krzyże. Główna wieża wznosi się w zachodniej części świątyni. W jej dolnej części znajduje się przedsionek. Wieża, pokryta blachą posiadała cechy stylu barokowego o konstrukcji słupowo-ramowej z izbicą. Jej wymiary początkowo wynosiły: 25 metrów wysokości, i 8 szerokości u podstawy. Z czasem drewniana wieża i dach wymagały reperacji. Przebudowy wieży dokonano w 1834 r., a dachu w 1882 r. Ostatniej przebudowy dachu dokonano podczas I wojny światowej. Od 1905 r. zbierano fundusze wśród parafian tutejszych oraz zamieszkałych w Stanach Zjednoczonych na budowę nowego kościoła. Plany te były bardzo posunięte i powstanie nowej świątyni wydawało się być tylko kwestią czasu, jednak wybuch I wojny światowej i pogłębiający się kryzys gospodarczy spowodowały nagły wzrost inflacji i dewaluację pieniędzy. Obawiając się dalszego spadku wartości pieniędzy, zdecydowano się wykorzystać zgromadzone fundusze i w 1917 r. zakupiono blachę za sumę 4 tys. koron, po czym pokryto nią kościół.
Górną część wieży stanowiła dzwonnica. Umocowane tam dwa dzwony wzywały wiernych na nabożeństwa i oznajmiały pory dnia, przypominając rano, w południe i wieczorem o modlitwie ,,Anioł Pański". Głos dzwonów towarzyszył uroczystym procesjom i żegnał zmarłych, odprowadzanych na cmentarz. Dzwony ostrzegały też miejscową ludność przed zbliżającą się powodzią pożarem. Na początku XX w. dzwony załęskie nosiły imiona: Urban i Zygmunt. Jesienią 1915 r. zabrały je władze austriackie i do końca I WŚ innych nie ufundowano. Nowe dzwony pojawiły się w kościele załęskim dopiero w latach 30-tych XX w., ale w czasie II wojny światowej mimo ich ukrycia, zostały zabrane przez Niemców, którzy zagrozili więzieniem proboszczowi i wójtowi załęskiemu w razie ich nieoddania. Obecne dzwony zakupiono w połowie lat 60-tych. Zostały poświęcone w 1968 r. (używane do dziś jako 2 z 3, zamontowane na dzwonnicy przy kościele parafialnym).
W fasadzie kościoła, której nadano kształt prosty, umieszczono główne wejście, otwierane tylko w niedzielę i święta. Drugie drzwi, otwierane codziennie, znajdowały się u wejścia do kaplicy bocznej od południa, w latach 50-tych ubiegłego stulecia zostały zlikwidowane (dziś odtworzone w skutek prac konserwatorskich). Portale wokół głównego wejścia były drewniane. Kościół oświetlały od strony południowej cztery okna w stylu gotyckim, zwieńczone lekkimi łukami. Dwie pary symetrycznie ułożonych, mniejszych okien znajdowały się w kaplicach bocznych. Do 1883 r. istniały też okna w ścianie nawy, od strony północnej (zastąpione później malarską imitacją).
Od północy do prezbiterium przylega mała zakrystia. Znajduje się w niej zabytkowa, bogato zdobiona kredensja, przeznaczona do przechowywania szat liturgicznych i paramentów używanych podczas nabożeństw. W drewnianych szafach znajdują się bogato zdobione kapy, stuły i ornaty skrzypcowe, do dziś używane podczas celebracji. Niestety nie wiadomo, co stało się z wieloma szatami, które zniknęły na przełomie lat 80/90 ubiegłego stulecia.
Do dziś w szafach znajduje się wiele ksiąg liturgicznych. Na uwagę zasługują bogato zdobione Mszały i ręcznie przepisywany Ewangeliarz. Kielichy i naczynia liturgiczne są w miarę możliwości odnawiane i wykorzystywane podczas odprawianych w sezonie letnim Mszy. Nad zakrystią znajduje się zamaskowane pomieszczenie zwane skarbcem pełniące też rolę strychu. Przechowywano tam paramenty liturgiczne rzadziej wykorzystywane oraz sezonowe elementy dekoracji. Na wyposażeniu zakrystii znajdują się liczne księgi i tablice ołtarzowe, które wyszły z użycia po wprowadzeniu soborowych reform liturgii.
Usytuowana po lewej stronie od wejścia do prezbiterium - salka katechetyczna - została dobudowana w latach 1952/53. W czasach komunizmu, odbywały się tam lekcje religii, a dziś pełni funkcję bocznej kaplicy. W tylnej jej części znajdował się piec kaflowy, który pozwalał na ogrzanie jej wnętrza w sezonie zimowym. Pod ścianami znajdowały się zabytkowe kufry, w których przechowywano świece, stroje liturgiczne, obrusy, haftowane nakrycia ołtarzowe i materiały do dekoracji.
Na szczególną uwagę zasługuje pięknie zdobione malarsko wnętrze kościoła. Na suficie w prezbiterium widnieje obraz Wniebowstąpienia Pana Jezusa. Na orzechowym tle wznosi się postać Chrystusa z rozwartymi ramionami; na ziemi pochyleni lub klęczący apostołowie wpatrują się w niebo. W nawie głównej sufit zdobi obraz Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej. Na błękitnym tle, w otoczeniu gwiazd, Maryja z księżycem pod Jej stopami. Poniżej księżyca widnieje kula ziemska.
Ściany w kościele pomalowane są kolorowo, o przewadze jasnej zieleni, zdobione roślinnymi ornamentami. Kolorystyka polichromii oraz zdobienia posiadają naleciałości wschodniego stylu. Na ścianach widnieją olejne portrety, wykonane na płótnie, przedstawiające naturalnej wielkości dwunastu Apostołów.
W prezbiterium od strony ołtarza, na ścianie północnej znajdują się obrazy świętych: Piotra, Jana, Filipa, Jakuba Młodszego, oraz symetrycznie na ścianie południowej świętych: Macieja, Jakuba Starszego, Mateusza i Andrzeja. Na ścianie północnej w nawie zostały umieszczone wizerunki świętych: Bartłomieja i Szymona, oraz symetrycznie na ścianie południowej nawy świętych: Tomasza i Tadeusza. Obrazy malował w 1883 r. malarz Stankiewicz z Oświęcimia, uczeń Jana Matejki. Było to drugie malowanie wnętrza kościoła. Pierwszego dokonano przed konsekracją świątyni, bo w 1777 r. Podczas prac konserwatorskich udało się odnaleźć i zabezpieczyć fragmenty oryginalnych malowideł naściennych, zdobiących prezbiterium. Można je zobaczyć za ołtarzem głównym oraz pod poziomem drewnianej podłogi w prezbiterium.
W nawach bocznych, na ścianach, wisi cykl obrazów Drogi Krzyżowej, datowany na rok 1782 r. Po prawej stronie, przy wejściu do zakrystii, znajduje się drewniana ambona w kształcie kielicha z obrazami czterech wielkich Doktorów Kościoła Zachodniego (kolejno: św. Ambroży, św. Hieronim, św. Grzegorz Wielki, św. Augustyn). Wiele publikacji błędnie podaje, że są to obrazy czterech Ewangelistów. Ambona prezentuje styl barokowy. Nad wejściem znajdowało się malowidło, którego obecny stan nie pozwala na jednoznaczne określenie, jakie sceny pierwotnie przedstawiało. Sądząc po napisach wokół wejścia (w języku polskim i łacińskim), mogło nawiązywać do działalności patrona kościoła, św. Jana Chrzciciela. W pewnym okresie znajdowało się tam przedstawienie Jana Chrzciciela umieszczone dziś w zwieńczeniu nastawy głównego ołtarza.
W zakończeniu nawy od strony zachodniej, wsparty na dwóch drewnianych filarach, mieści się chór muzyczny, na którym na początku XIX w. wybudowano organy. Po kilkudziesięciu latach używania, organy zaczęły się psuć. Ich remont przeprowadzono w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych XIX w. Po kolejnych kilkudziesięciu latach nie nadawały się już nawet do remontu, więc w 1938 r. rozebrano je całkowicie (elementy konstrukcyjne oraz fragmenty wiatrownic zachowały się). W tymże roku firma Narolskich zbudowała nowy instrument. Obecne organy, to 5 głosowy instrument o pneumatycznej trakturze gry, z miechem i dmuchawą elektryczną umiejscowioną wewnątrz wieży oraz alternatywnym mechanizmem do kalikowania. Organy dysponują w manuale głosami: Burdon 8’, Salicjonal 8’ (nieczynny – w rzeczywistości 4’), Gamba 8’, Pryncypał 8’ - częściowo grający w prospekcie. Sekcja pedału w najniższej oktawie posiada własne piszczałki głosu Burdon (16’), dalej jest transmisją tego głosu z mauału. Dla wzmocnienia brzmienia instrumentu zastosowano połączenia super, subbo oraz man-pedał. Instrument wyposażony jest w dwie gotowe kombinacje piano i forte oraz tremollo. Instrument jest używany podczas okolicznościowych Mszy, jednak jego stan wymaga gruntownego remontu. Emporę zdobią dwie niewielkich rozmiarów figury świętych, a centralnie nad wejściem głównym widnieje wizerunek króla Dawida grającego na harfie. Na ścianie chóru, po obu stronach instrumentu zawieszone zostały obrazy św. Stanisława Kostki oraz św. Kazimierza Królewicza.
Świątynia posiada trzy ołtarze drewniane, wykonane przez Walentego Kostkę, majstra ciesielskiego z Krosna. Swoją pracę ukończył 20 marca 1782 r. Ołtarz główny został poświęcony czci św. Jana Chrzciciela – patrona parafii. Za ołtarzem zainstalowany był mechanizm ręczny do zasuwania obrazów; podczas późniejszych remontów zdemontowany. Jako wspomniano, w ołtarzu głównym wykorzystywano trzy obrazy, kształtem dostosowane do wymiarów ołtarza: św. Jan Chrzciciel, Scena Ukrzyżowania oraz Matka Boża z Dzieciątkiem.
Obraz ten (tempera na 4 deskach lipowych) przedstawia Matkę Boską z Dzieciątkiem Jezus, zwaną również przez mieszkańców Matką Bożą Załęską. Namalowany w stylu gotyckim, pochodzi z drugiej połowy XV w. (ok. 1480 r.). Zalicza się on do typu tzw. krakowskich hodegetrii i zawiera charakterystyczne szczegóły świadczące o warsztacie malarskim ,,Mistrza Matki Boskiej z kościoła św. Marka w Krakowie”. Typ ten stanowią obrazy Maryi jako pośredniczki wszelkich łask z Synem na ręku. Wokół postaci Matki Bożej, na złoconym tle powstałym później niż sam wizerunek Maryi, znajdują się ornamenty roślinne, a złoty nimb wieńczy minuskułowa inskrypcja, nawiązująca do wielkanocnej antyfony Regina Caeli. Obraz poddany został gruntownej konserwacji w latach 1993-1995 przez Barbarę Czajkowską-Paulińską w Krośnie. W trakcie konserwacji usunięto zdobienia i warstwy malarskie nałożone podczas wcześniejszych napraw. Po uzupełnieniu ubytków w drewnianej konstrukcji obrazu przystąpiono do przywrócenia oryginalnego wyglądu dzieła z XV w. Jak już wspomniano, obraz ten przez długi czas znajdował się w głównym ołtarzu zabytkowego kościoła otoczony czcią wiernych, o czym świadczą zgromadzone wokół niego wota, okolicznościowe ryngrafy, powstałe modlitwy i pieśni mówiące o Załęskiej Pani. W 1999 r. został przeniesiony do nowo wybudowanego kościoła parafialnego i znajduje się w bocznym ołtarzu.
Obecnie w ołtarzu głównym znajduje się obraz Stanisława Jakubczyka z Lubatowej, przywieziony do Załęża w czasie II Wojny Światowej celem przechowania i nigdy już nie odebrany. Nastawę ołtarzową wieńczy niedużych rozmiarów obraz św. Jana Chrzciciela w obramowaniu w stylu rokoko. Na ołtarzu, w centralnej części, pod obrazem głównym, umieszczono w początkowym okresie istnienia kościoła, drewniane tabernakulum (obecnie wykorzystywane jest z późniejsze), a wokół niego lichtarze i krucyfiks pochodzący z wcześniejszego kościoła.
W głównej części ołtarza znajdują się figury świętych Wojciecha i Stanisława– patronów Polski. W początkach XX w. ołtarz zdobiły też 4 drewniane aniołki (zachowały się tylko dwa w bardzo złym stanie), 6 dużych, mosiężnych lichtarzy, 2 srebrne i 2 żelazne świeczniki oraz mosiężny krucyfiks. Obok ołtarza stały dwie latarnie (nie zachowały się), dzwonki i chorągwie służące do procesji, ozdobna sedilla, pulpit i antepedium, a prezbiterium od nawy głównej oddzielały drewniane balaski, ozdobione haftowanymi koronkami. Konstrukcja obecnego ołtarza głównego początkowo była znacznie szersza z ozdobnymi cokołami, na których stały figury św. Wojciecha i Stanisława.
Na styku nawy i prezbiterium znajdują się po lewej i prawej stronie nawy ołtarze boczne. Po północnej stronie nawy umieszczono ołtarz barokowy, poświęcony czci Trójcy Przenajświętszej. W środku ołtarza widnieje obraz Trójcy, ukazujący zasiadającego na obłokach Boga Ojca w postaci sędziwego starca, wskazującego ręką na siedzącego po jego prawicy Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego; nad nim zaś gołębica, symbol Ducha Świętego. Na szczycie ołtarza znajduje się niedużych rozmiarów obraz Anioła Stróża, trzymającego za rękę dziecko. Ołtarz zdobią 4 drewniane anioły, wyrzeźbione w ołtarzu w jego środkowej i górnej części. Na ołtarzu pod koniec XX wieku stała drewniana statua Najśw. Serca Pana Jezusa, 4 drewniane lichtarze, pulpit i krzyż.
Podobny wygląd miał ołtarz poświęcony czci św. Józefa Opiekuna Jezusowego, położony symetrycznie, po południowej stronie nawy. W środku tego barokowego ołtarza widnieje obraz św. Józefa, trzymającego na ręku Jezusa: na szczycie ołtarza, obraz św. Jana Nepomucena, patrona spowiedników. Na ołtarzu stał relikwiarz św. Jana Nepomucena, darowany kościołowi załęskiemu prawdopodobnie przy jego poświęceniu w 1783 r. przez ks. bpa. Sierakowskiego. Relikwiarz ten był podawany wiernym do ucałowania po zakończeniu nieszporów w dniu odpustu parafialnego, w uroczystość narodzin św. Jana Chrzciciela. Stąd wśród ludzi, szerzyło się błędne przekonanie, że są to relikwie patrona parafii. Ołtarz zdobiły 4 drewniane anioły.
W pobliżu stała drewniana chrzcielnica (później przeniesiona do południowej nawy) z obrazkami malowanymi na blaszce metalowej, przedstawiającymi ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni jerozolimskiej i chrzest Jezusa, dokonany przez św. Jana Chrzciciela. W tym samym stylu wykonany został drewniany lichtarz pod paschał. W południowej ścianie głównej nawy, obok chrzcielnicy znajduje się zamykana skrytka do przechowywania świętych olejów, a pod amboną studzienka zwana piscyną, do wylewania wody z prania bielizny kielichowej oraz pozostałej po oczyszczeniu paramentów.
Każdy z trzech ołtarzy posiadał mensę kamienną, portatyle i święte relikwie. Konsekrując świątynię, biskup Sierakowski umieścił w ołtarzu głównym relikwie św. Aurelii, dziewicy i męczennicy, w ołtarzu Trójcy Przenajświętszej relikwie św. Seweryna Boecjusza, męczennika oraz w ołtarzu św. Józefa - relikwie Klemensa Rzymskiego - czwartego po św. Piotrze papieża, męczennika. Podczas przebudowy ołtarzy, relikwie zostały wyjęte i zabezpieczone (jak się później okazało, w tylnej części głównej nastawy). Po reformie liturgii, ze względów praktycznych przebudowano też ołtarz główny skracając w nieproporcjonalny sposób mensę ołtarzową, zaprzestano tez odprawiania Mszy Świętych przy bocznych ołtarzach. Przez wiele lat nie było wiadomo, gdzie znajdują się relikwie wspominanych męczenników. W 2019 roku podczas prac instalacyjnych, za głównym ołtarzem, znaleziono zalakowane słoiczki oraz kamienną mensę, zawierające relikwie, których autentyczność poświadczają lakowe pieczęci biskupie. Z polecenia biskupa ordynariusza zostały przeniesione do kościoła parafialnego i złożone w głównym ołtarzu.
W kościele znajdowały się również sztandary i chorągwie. Były one luźno przymocowane do ławek umieszczonych w nawie. Ławek tych było w świątyni pod koniec XIX w. 15. Trzy znajdowały się w prezbiterium. W jednej zasiadał przed i po nabożeństwach ks. proboszcz, w drugiej rodzina fundatora kościoła, w trzeciej miejscowy nauczyciel z rodziną (dziś zachowały się tylko dwie, umiejscowione w przedsionku kościoła). Na podstawie kronik parafialnych wiadomo, że w lewej części nawy siadali mieszkańcy Woli Dębowieckiej, w prawej - Załęża. Podział ten był bardzo mocno utrwalony w świadomości parafian. Zachowane w dobrym stanie ławki z tego czasu są dziś wykorzystywane w bocznych nawach. W połowie XX w. wykonano nowe lakierowane ławki, które służą do dzisiaj w głównej części świątyni. Z pułapu nawy zwisa bogato zdobiony żyrandol oraz równie okazałe świecące lichtarze. Przed ołtarzem zwisała ze sklepienia bogato zdobiona wieczna lampa, dziś ze względów praktycznych, przymocowana do ściany w prezbiterium.
W południowej kaplicy, przy ścianie wschodniej znajdował się zabytkowy obraz Matki Boskiej Apokaliptycznej (dziś zabezpieczony w nowym kościele). Ten gotycki obraz pochodzi z ok. 1460 r. i jest najstarszym i najcenniejszym zabytkiem świątyni załęskiej. Wiadomo, że był on czczony w tutejszym kościele pod koniec XVI w. Obraz stanowił środkową część tryptyku, z którego skrzydła przekazano do Muzeum Diecezjalnego w Przemyślu. Umieszczony został w późniejszym czasie w nastawie ołtarzowej zachowany w stanie wymagającym renowacji w bocznej kaplicy. Po obu stronach Matki Boskiej z Dzieciątkiem klęczą postaci fundatorów ze szlacheckiego rodu Radwanitów z banderolami o dewocyjnych napisach. Tło obrazu wypełnia krzew. Obraz klasyfikowany jest jako przedstawienie Matki Boskiej Apokaliptycznej, choć brak półksiężyca pod jej stopami, charakterystycznego dla przedstawień malarskich z tego okresu.
W kaplicach bocznych znajdują się także figury i obrazy. Część z nich pochodzi z wcześniejszych świątyń. Zgromadzone i odpowiednio zabezpieczone można podziwiać zgromadzone w zakrystii. W kaplicy północnej na szczególną uwagę zasługuje obraz Matki Bożej Różańcowej i figura Chrystusa Zmartwychwstałego. Cennym zabytkiem załęskiej parafii jest również odnowiony feretron, przedstawiający działalność Jana Chrzciciela. Został on wyniesiony z pożaru, jednak zniszczeniu uległa znaczna jego część, co stanowiło dużą trudność przy pracach konserwatorskich. W przedsionku kościoła znajdował się krzyż, wiszący nad kamienną, romańską kropielnicą z początku XVI wieku. Krucyfiks pochodzi z pierwszej połowy XVI w. i stanowi przykład trwania tradycji gotyckiej, przy jednoczesnym degenerowaniu cech stylowych (charakterystyczne dysproporcje ciała Jezusa). Obecnie znajduje się w głównej nawie kościoła.
Cały obiekt znajduje się pod opieką konserwatora zabytków, a dla mieszkańców jest powodem wielkiej dumy i niemym świadkiem historii Załęża. Ponadto świątynia znajduje się na szlaku architektury drewnianej województwa podkarpackiego (trasa VIII – jasielsko-dębicko-ropczycka), co przyciąga w te okolice wielu miłośników architektury sakralnej.
Ciekawostką jest fakt, że na terenie Załęża, na przełomie XVIII i XIX wieku rozwinął się kult św. Apolonii, dzisiejszej patronki dentystów. Uboga miejscowa ludność, która nie miała dostępu do specjalistycznej pomocy medycznej, musiała działać na własną rękę, a może przede wszystkim z Bożą pomocą. Podczas dolegliwości związanych z bólem zębów, gdy domowe metody zawodziły, proszono o wstawiennictwo św. Apolonie, a w dowód wdzięczności oraz prosząc o opiekę na dalsze lata, wyrywano inny ząb, zapewne zdrowy, a następnie, po krótkiej modlitwie, wbijano go w wewnętrzną ścianę, tuż przy wejściu do kościoła. Inne wyjaśnienia mówią o składanym w taki sposób wotum wdzięczności za ocalenie w chorobie.
Podczas prac remontowych miejsce to zostało odsłonięte, co pozwala podziwiać tę niecodzienną tradycję. Co więcej - kult św. Apolonii musiał być żywy, gdyż wiele kobiet w tutejszej okolicy nosiło niegdyś imię Apolonia. Jak można przypuszczać, uroczystego obchodzenia jej wspomnienia zaniechano ze względu na fakt, że nie umieszczono go w zreformowanym po Soborze Watykańskim II kalendarzu liturgicznym. Podobny zwyczaj, pozostawiania niecodziennego wotum wdzięczności, można spotkać w pobliskim Osieku. Ilość zębów oraz opisy z kronik pokazują, jak wielka wiara towarzyszyła mieszkańcom Załęża, którzy potrafili w swoich trudnościach zaufać Bogu, najlepszemu lekarzowi duszy i ciała.
Kl. Mateusz Uliasz
Opracowanie na podstawie:
- Źródeł pochodzących z Archiwum Archidiecezjalnego w Przemyślu.
- Kronik oraz ksiąg metrykalnych zgromadzonych w kancelarii parafialnej.
- Publikacji naukowych:
W. Pykosz, Parafia Załęże w latach 1805-1918.
P. Łopatkiewicza Hodegetrie Krakowskie 1450–1490, red. M. Schuster-Gawłowska i M. Lempart-Geratowska.
T. Chrzanowski, M. Kornecki, Zabytki plastyki gotyckiej w diecezji przemyskiej.
- informacji dostępnych na stronie internetowej diecezji Rzeszowskiej oraz Archidiecezji Przemyskiej
- informacji własnych.